sobota, 27 lutego 2016

Rozdział 3

– Zabrałeś mnie do sklepu z bielizną? – syknęła Hermiona, rozglądając się.
– Właściwie to do sex shopu.
– CO? – krzyknęła histerycznie. – Ty idioto! – powiedziała, kiedy uderzyła go w ramię.
– Żartowałem Granger. To sklep odzieżowy, w którym sprzedawana jest najlepsza bielizna.
Hermiona spiorunowała go wzrokiem. Zanim zdążyła cokolwiek powiedzieć, podeszła do nich kobieta, nieco starsza od nich, z grzywą siwych włosów i przyjaznym uśmiechem.
– Draco?
– Ach, Lisa, promienna jak zwykle – powiedział blondyn, po czym pocałował ją w policzek.
– Jak zwykle czarujący.
Chłopak uśmiechnął się do niej bezczelnie.
– Kim jest ta młoda dama?
Draco przesunął się w bok, żeby kobieta mogła przyjrzeć się Hermionie. – Lisa to Hermiona Granger. Granger to Lisa, przyjaciółka mojej mamy.
– O mój… Hermiona Granger. Naprawdę?
– Tak. Potrzebuje nowych ubrań. Oczywiście – ostatnie słowo powiedział bezgłośnie, dlatego Hermiona tego nie usłyszała.
– Och, cicho chłopcze – odparła Lisa i zaczęła przyglądać się Hermionie. – Hmmm – mruknęła, kiedy wzięła w ręce luźną koszulę dziewczyny i zacisnęła tak, że materiał przylgnął do niej. – 70C prawda?
Hermiona zarumieniła się jasnoczerwono, a Draco patrzył z szeroko otwartymi oczami.
– Masz wielki potencjał, aby być bardzo piękną młodą kobietą.
– Um, dziękuję – mruknęła Hermiona niezręcznie. Wiedziała, że kiedy stąd wyjdą, zamorduje Malfoya.
– Więc Draco jakie ubrania masz na myśli?
– Piżamy odpadają – powiedział, patrząc na jej strój z obrzydzeniem. Hermiona skrzyżowała ramiona i spojrzała na niego. – Ubrania do pracy, które pokażą jej figurę. Stroje dzienne też mogą być. Upewnij się, że będzie miała kilka letnich sukienek na ramiączkach. Przydałyby się także sukienki koktajlowe i kreacja wieczorowa. Znajdź także koronkową damską bieliznę. Oczywiście przyzwoitą.
Hermiona stała z otwartymi ustami. – Draco Malfoy… ty… ty… ja… ja nie jestem nieprzyzwoita! – prychnęła.


– Granger, możesz po prostu wyjść? – krzyknął Draco w prywatnej garderobie, kiedy usiadł na fotelu.
– Nie!
– Merlinie, kobieto nie może być aż tak źle.
– Wyglądam jak… nierządnica!
– Granger, nie sądzę, że to możliwe… – Draco zatrzymał się w połowie zdania.
Hermiona odsłoniła zasłonę. – Kto przy zdrowych zmysłach zakłada to do spania?
Draco nic nie powiedział. Nie mógł wymówić słowa i wpatrywał się w odsłoniętą skórę, a było jej dużo.
– Kochanie nie zakładasz jej do spania, ale do innych… celów – powiedziała Lisa, mrugając. – Teraz załóż tę bieliznę. – Po czym wyszła, zamykając za sobą drzwi.
– Malfoy, oczy mam wyżej! – Hermiona zakryła się zasłoną.
Draco trochę posmutniał, kiedy nie mógł się wpatrywać.
– Merlinie, jesteś typowym facetem. – Hermiona przewróciła oczami.
– Dziękuję.
– To nie jest komplement – warknęła.
Draco uśmiechnął się irytująco.
Dziewczyna jęknęła, zanim zamknęła zasłonę. – Przebieram się.
– Dobrze, podaj mi ubranie, kiedy skończysz.
– Dlaczego? Chcesz zobaczyć, czy będzie na ciebie pasowało?
– Granger – powiedział Draco, robiąc minę. – To obrzydliwe.
– Jeśli but pasuje.
– Co? – zapytał zdezorientowany.
– Nieważne, to mugolskie powiedzenie – westchnęła i rozsunęła zasłonę. Tym razem miała na sobie ołówkową spódnicę i bluzkę. Ale bluzka z dekoltem w literę V według niej trochę za dużo odsłaniała i niezbyt jej to odpowiadało.
– Podnieś włosy do góry – powiedział Draco nieco oszołomiony.
– Co?
– Granger, po prostu to zrób.
Hermiona rzuciła mu dziwne spojrzenie, ale zwinęła włosy w kok.
Draco natychmiast pożałował, że kazał jej to zrobić. Kiedy był w Hogwarcie wyobrażał sobie nauczycielki i bibliotekarki, które skaczą na swoje biurka i uwalniają swoje włosy, zmysłowo się poruszając… w tej chwili Granger wyglądała dokładnie tak, jak bibliotekarka z jego marzeń.
– Czy ty masz fetysz związany z profesor McGonagall albo coś podobnego?
– Co nie! Skąd ci przyszedł ten pomysł? – zapytał zdumiony.
– Wpatrujesz się we mnie jak w kawał mięsa, a ja wyglądam jak McGonagall.
– Jeśli ona wyglądałaby tak jak ty, bardziej uważałbym na zajęciach – mruknął.
– Trochę głośniej – powiedziała Hermiona nie słysząc go. Na szczęście.



Po kilku strojach, które Draco akceptował lub nie, Hermiona była wyczerpana. Draco zauważył, że dziewczyna próbuje stłumić ziewnięcie, kiedy pokazała się w czarnej długiej sukni, w której wyglądała jak zakonnica. Spojrzał na zegarek, po czym sam ziewnął, bo było już po północy.
– Przebierz się w swoje ohydne, przepraszam w twoje piżamy. Muszę cię zabrać z powrotem do domu, zanim tu zaśniesz.
– Nie są ohydne – broniła zmęczonym głosem.
– Owszem są.  
Hermiona podniosła ręce do góry, poddając się w tej głupiej walce. Draco nie mógł się powstrzymać i roześmiał się.


– Liso, jeszcze tu wrócimy. Ona jest naprawdę zmęczona.
– Widzę. Jeśli coś znajdę odłożę je dla was.
– Dziękuję Liso. – Draco pocałował ją w policzek. – Na razie weźmiemy te sześć rzeczy. – Blondyn podał jej suknię wieczorową, strój do pracy, codzienne ubranie (które go zszokowało), dwie pary damskiej bielizny (musiał ją zmusić, żeby mu się w nich pokazała) i suknię koktajlową. – Czy możesz na nie rzucić zaklęcie ognioodporne?
– Malfoy, masz paranoję. – Hermiona przewróciła oczami.
– Nie Granger, po prostu cię znam. – Hermiona nie wiedziała co powiedzieć, dlatego pokazała mu język.
– Bardzo dojrzałe – powiedział, opierając się o kasę.
– Liso, jeśli możesz wyślij mi czek przez sowę, za…
– Granger, już zapłaciłem – przerwał jej.
– Co, ale jak? Ja tylko wyszłam na chwilę.
– Wszystko zostało opłacone kartą stałego klienta Dracona, kiedy je zaakceptował – wyjaśniła Lisa.
Hermionie opadła szczęka. – Masz kartę stałego klienta?


Hermiona usnęła, kiedy dotknęła głową poduszki.
Jednak Draco miał trudności z zaśnięciem. Myśli mnożyły się w jego umyśle. Sadie była ładniejsza od Granger, ale nie mógł zrozumieć, dlaczego Weasley tak ją potraktował. Granger była inteligentna, niemal do przesady. Jej dowcipne riposty były o wiele bardziej pouczające niż plotkowanie Sadie. Prawdę mówiąc, dzisiejszego dnia bawił się lepiej, niż kiedy był z Sadie. Zasnął, uśmiechając się, kiedy pomyślał o wyrazie twarzy Weasleya, kiedy zobaczy Granger po metamorfozie.


Hermiona wyskoczyła z łóżka, zdając sobie sprawę, że nie usłyszała budzika. Była 6:20 miała mniej niż pół godziny, żeby się wyszykować. Szybki prysznic natychmiast ją obudził. Przez pięć minut szukała szlafroka, bo nie pamiętała, gdzie go położyła. Myła zęby, kiedy robiła sobie kawę i tosty. Nałożyła na siebie pierwsze lepsze ubrania, które znalazła w szafie. Kiedy szukała proszku Fiuu, rozległo się pukanie do drzwi.
– Granger, muszę powiedzieć, że masz na sobie ohydny strój.
– Najlepiej nic nie mów – warknęła. – Chodźmy już, bo nie chcę się spóźnić.
– Granger jest sobota.
Hermiona mrugnęła. – Jest sobota - powtórzyła oszołomiona.
– Jest sobota – powtórzył ponownie.
– Och. Więc niepotrzebnie się ubrałam. – Dziewczyna popatrzyła na siebie.
– To się ubiera?
– Och, zamknij się Malfoy. Dlaczego ciągle drwisz z moich ubrań?
– Próbuję ci delikatnie powiedzieć, że powinnaś wyrzucić całą swoją garderobę, z wyjątkiem ubrań, które wczoraj kupiliśmy.
– Rzeczywiście delikatne – prychnęła.
– Taki już jestem – powiedział z uśmiechem.
– Powtarzam, zamknij się.
– Załóż jedną z sukienek, którą kupiliśmy wczoraj.
– My? Masz na myśli to, że zmusiłeś mnie do przymierzenia jej, a potem ją kupiłeś?
– Szczegóły – Draco machnął ręką, po czym wszedł do mieszkania.
– Co zamierzasz zrobić?
– Nie chcesz wiedzieć Granger.


Hermiona spojrzała na swoje odbicie w lustrze. Suknia była wspaniała, ale nadawała się tylko na wielkie wyjścia. Nigdy takiej nie nosiła, ani nawet o takiej nie marzyła. Podkreślała jej kształty i naprawdę jej się podobała.
– Czy wyglądasz przyzwoicie?
– Nie!
– Wchodzę!
– Draco Malfoy! – wrzasnęła.
– Cholernie pani kłamie. Powinienem się tego spodziewać.
Hermiona skrzywiła się. – A co jeśli nie kłamie? Daj mi chociaż jeden powód, dlaczego powinnam cię oczarować? – Odwróciła się twarzą do niego.
– Jestem zbyt przystojny.
– To nie jest wystarczający powód – powiedziała, uderzając do w klatkę piersiową.
– No to idziemy - odparł blondyn, zanim zdążyła cokolwiek powiedzieć przed ponowną teleportacją.
Na szczęście tym razem była na to przygotowana.
– To mi przypomniało, że nie zamordowałam cię za wczoraj – mruknęła, kiedy poczuła grunt pod nogami.
– Bardzo śmieszne, Granger. Możesz otworzyć oczy.
– Nie jestem pewna czy chcę.
– Możesz chodzić z zamkniętymi oczami jak idiotka, jeśli chcesz, nie ma to dla mnie większego znaczenia.
Hermiona niechętnie otworzyła ocz. Otaczały ją krystalicznie czyste, białe marmurowe ściany. Potem zobaczyła umywalki i krzesła. Była w salonie fryzjerskim.
– E’llo Drahko – powiedział gruby głos.
Hermiona odwróciła się w stronę głosu i niemal zemdlała, jak zobaczyła jego posiadacza. Cudowne blond włosy prawdopodobnie gęstsze niż u Malfoya. Zielone oczy przypominały jej wiosnę. Miał wspaniały akcent, domyśliła się, że skandynawski. Chociaż wiedziała dokładnie który. Tak czy inaczej był najprzystojniejszym mężczyzną, jakiego kiedykolwiek widziała.
– Gustav to twój najnowszy projekt – odparł Draco wskazując Hermionę.
– Ach widzę. Fal’o za mną.
– Pójdę za tobą wszędzie – szepnęła głośno Hermiona.
Obaj mężczyźni zatrzymali się. Draco zmarszczył brwi, a Gustav wesoło się uśmiechnął.
– Oczywiście tutaj – powiedziała, rumieniąc się.
Draco to zauważył i skrzywił się. – Przestań mówić z akcentem Gusty.
– Ale pani to lubi – powiedział Gustav doskonałym angielskim akcentem. Hermiona zamrugała, słysząc tą zmianę.
Draco nic nie odpowiedział.
– Ale zaborczy, co nie?

_______

Witajcie :) Prosiliście żeby rozdział pojawił się szybko no i jest :) Pierwszy etap metamorfozy za nami. Hermiona ma już zakupione ubrania, a teraz fryzjer i make up ;) Niedługo zobaczycie efekty, cały czas szukam idealnego zdjęcia :) Jak wrażenia po rozdziale? Mam nadzieję, że tak jak ja co chwile wybuchaliście śmiechem :D
Tradycyjnie dziękuję za masę komentarzy i wyświetlenia. Nie sądziłam, że ta historia tak Wam się spodoba :) Kolejny rozdział dodam w środę, bo jeszcze czeka mnie tłumaczenie ósmego rozdziału Ciemności i Światła (pojawi się na blogu w poniedziałek).
To chyba tyle. Komentujcie i oceniajcie. Enjoy!

40 komentarzy:

  1. Rozdział super :) śmieszny i ściągający :) uwielbiam takiego Draco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) fajnie, że się podoba :)

      Usuń
  2. Jestem ciekawa następnych części przemiany :D Ron musi pożałować, że zostawił Hermione ☆
    Czekam na next!
    www.crazy-in-love-dramione.blogspot.com
    Pozdrawiam #Hedwiga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz :) Oczywiście Ron pożałuje nie ma innej opcji :D
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Super rozdział 😊 Trafiłam tu z twojego poprzedniego tłumaczenia i na pewno zostanę do konca 😊 Czekam na kolejny tu i na "Ciemność i Światło" 😊
    Pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) fajnie, że Ci się spodobało ;)
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Dopiero co skomentowałam dwójkę, a tu już pojawiła się trójka. Piękne tempo tłumaczenia Arcanum Felis, naprawdę! Co do rozdziału, uśmiechałam się co rusz. Lubię takiego Dracona, ba, nawet Granger w moim mniemaniu jest idealna. Co tu jeszcze ja chciałam... A! Wcale bym się nie zdziwiła, jakby Malfoy faktycznie zabrał ją do sex shopu. Brakuje mi w opowiadaniu opisów, ale nie mogę mieć do Ciebie o to pretensji, bo w końcu to nie Twoja wina. W każdym razie, czekam na nowy rozdział i życzę czasu i cierpliwości do tłumaczenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S.: Pozdrawiam i trzymaj się ciepło, Snovi. :D

      Usuń
    2. Czego się nie robi dla swoich czytelników? :D Masz rację brakuje tu opisów, ale jak widać autorka stawia na dialogi, które momentami są tak komiczne, że nie sposób się nie uśmiechnąć :) Malfoy chyba nie jest aż tak wyrachowany? Chociaż, po nim można się wszystkiego spodziewać :)
      Dziękuję i również pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Powiem szczerze, że sam fakt, że Dracon zna mugolskie sex shopy sprawia, że to opowiadanie nabiera humoru, a co za tym idzie, można go nazwać po części wyrachowanym, tak myślę. :D

      Usuń
  5. Boskie, a najlepsze gdy Miona chciała Gustava pożreć na śniadanie. Niech zapał cie nie opuszcza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz ile radości powodują Twoje komentarze ;)
      Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Super rozdział. Tak co chwila wybuchałam śmiechem. Czekam na kolejny rozdział i ciesze się ze zdecydowałaś się na tłumaczenie tego bloga, który jest świetny .
    Pozdrawiam,
    Mila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję fajnie, że się podobało :) chciałam umilić Wam weekend i chyba się udało :D
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Trafiłam przypadkiem i jestem pod wrażeniem :) Bardzo fajna historia, lekka i z humorem. Takich właśnie Hermionę i Draco lubię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam nową czytelniczkę :) Fajnie, że ta historia przypadła Ci do gustu ;)

      Usuń
  8. Cudo! Czekam na następne! C:
    Czuję, że będzie super, gdyż już jest. Nie wiem czemu, ale fajnie by było, gdyby ten fryzjer był gejem xD To mi tutaj tak jakoś pasuje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdradzę tylko, że pewna osoba będzie myślała tak samo jak Ty o fryzjerze (domyśl się kto :D), a czy ma rację dowiesz się w następnym rozdziale ;)
      Fajnie, że ta historia wzbudza tak pozytywne emocje :)

      Usuń
  9. Rozdział cudny, uśmiałam się do łez :)
    Pozdrawiam
    Arabella

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) humor poprawiony i jest git :D
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Rzeczywiście, nieźle się uśmiałam :D wyobrażałam sobie kłócących się o ubrania Draco i Hermionę i niemal pękałam ze śmiechu. To jest świetne!
    Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału, podobnie jak Ciemności i Światła ;)
    Gorąco pozdrawiam i życzę weny! Johanna Malfoy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry nastrój to efekt uboczny :D Fajnie, że się podoba ;)
      Dziękuję i również pozdrawiam :)

      Usuń
  11. Początek rozdziału mnie rozwalił. Tłumaczenie jest genialne. Tak samo jak ten rozdział :D Czekam na kolejny i z niecierpliwoscią na Ciemnosć i Swiatłosć ( taki mały relaks po szkole :))
    Pozdrawiam, Martha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję fajnie, że Ci się podoba :)
      Również pozdrawiam ;)

      Usuń
  12. Kocham takiego Draco! Dramione jest ekstra :) Szybciutko dodawaj nexta, nie mogę się doczekać :)
    Pozdrawiam,
    PomyLuna xoxo ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że Ci się podoba :) Następny rozdział w środę :)
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  13. Ojj zdecydowanie poprawiłaś mi humor! Po egzaminie i najmniej logicznym, pełnym błędów Dramione, jakie czytałam...
    Uwielbiam Draco i Hermionę w tym wydaniu. Są cudowni! <3
    Czekam na nowy rozdział!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się niezmiernie, że Twój humor się polepszył :) Oto właśnie chodziło :D
      Nasza parka jeszcze nie raz Was rozweseli ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  14. To zdecydowanie najlepszy rozdział jak dotąd!!! Śmieszny i bogaty w moje ukochane droczenie między Draco a Hermioną :P Cały czas się śmieje :D Wiem że Ron bd zachwycony wyglądem Herm (i dobrze niech wie co stracił) ale fakt, że nasza panna Granger działa podobnie na Malfoya sprawia że mam ochotę zrobić wszystko byle byś tylko dodała szybko kolejny rozdział!
    Pozdrawiam cieplutko, Iva Nerda
    kiedyjestesprzymniedramione.blogspot.com
    Ps. Nie wiem jak to robisz ale rozdział w przeciągu 2 dni to już nie lada wyczyn! Ofc nie zwalniaj tępa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że Ci się podoba :) Ten rozdział miał Was rozśmieszyć i udało się :D
      Kolejny rozdział dodam w środę :)
      Również pozdrawiam ;)

      Usuń
  15. Pokochałam te opowiadanie od pierwszej chwili i nie żałuje.
    Jest naprawdę genialne.
    Czyta się z zapatym tchem a Draco w wersji mentora Hermiony jest wspaniały.
    Zyskałaś moje uznanie i niecierpliwie oczekuje ciągu dalszego z wielkim finałem.
    Kiedy Ron zobaczy Hermionę jego mina będzie bezcenna.
    pozdrawiam mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobało :) Draco w takiej wersji jest bardzo fajny :D Oj tak zapewniam, że Ron będzie bardzo zaskoczony :)
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  16. Świetny humor! Świetnie się czyta :) Biedny Ron... Czekam na kolejny rozdział! Wybacz, że taki krótki komentarz, ale mój humor... ugh. Powodzenia w dalszym tłumaczeniu! :)

    Pozdrawiam :*
    Nilkrokusy
    http://dzikie-pochlebstwa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) fajnie, że Ci się podoba :)
      Kolejny rozdział pojawi się za chwilę ;)
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  17. Ojej, cudowny rozdział ;) Bardzo podobają mi się reakcje Hermiony na wszelkie uwagi Draco i odwrotnie - cięte riposty to to, co naprawdę lubię w Dramione.
    Przystojniejszy od Draco? Czyżby kolejka do serca Hermiony wydłużyła się o jednego mężczyznę? Ciekawe, nie powiem :)
    Z błędów:
    ,,Zasnął uśmiechając się, kiedy pomyślał o wyrazie twarzy Weasleya, kiedy zobaczy Granger po metamorfozie.'' - przecinek po zasnął i kiedy dwa razy pod rząd.
    Pozdrawiam i życzę weny na kolejne rozdziały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Docinki naszej parki są najlepsze w tej historii :) To tylko chwilowe zauroczenie ;)
      Dziękuję za wskazanie błędów, zaraz je poprawię :)
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  18. Cudny rozdział :)
    Uwielbiam takie opowiadania, z dużą ilością humoru ;)
    Gorąco pozdrawiam ~Basiabella

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) humor w tym opowiadaniu to podstawa :D
      Również pozdrawiam

      Usuń
  19. Odlotowe, wspaniałe, porywające! Czyta się jednym tchem. Sprawiasz, że nie można się oderwać!
    Pozdrawiam, Eleonora.

    OdpowiedzUsuń

Mia Land of Grafic