niedziela, 17 kwietnia 2016

Rozdział 13

Draco uniósł rękę, aby zapukać ale nie zrobił tego. Merlinie, w jaki sposób powinien poprosić Hermionę żeby jutro poszła na obiad z nim i z jego matką?
To nie było tak, że Hermiona czułaby się niezręcznie ale nawet on musiał przyznać, że jego matka jest przerażająca. Właściwie była jedną z najbardziej przerażających kobiet jakie kiedykolwiek spotkał. Ale Hermiona była przerażająca na swój własny sposób. Cholera, dwie takie kobiety w tym samym pomieszczeniu. Podejrzewał, że coś wybuchnie albo będą knuć przeciwko niemu. Merlinie, nie chciał doczekać jutra.
Wziął głęboki oddech, zanim wreszcie zapukał.


Hermiona przygotowywała kąpiel Teddy’emu i nie usłyszała pukania do drzwi. Jednak Teddy, który siedział na kanapie, oglądając telewizję, usłyszał je.
– Ciociu Mionko, mogę otworzyć drzwi?
– Tak? – zapytała Hermiona, słysząc jedynie swoje imię, wypowiedziane przez Teddy’ego, a nie jego pytanie.
Chłopiec zeskoczył z kanapy i ruszył do drzwi. Musiał stanąć na palcach, żeby dosięgnąć zamka i po wielu próbach udało mu się to.
Draco spojrzał do środka, gdy otworzyły się drzwi. Ale nie zobaczył nikogo na wysokości swoich oczu. – Halo? – zawołał.
– Hej.
Draco spojrzał w dół, skąd dochodził dźwięk i zobaczył karzełka. – Kim jesteś?
– Kim jesteś? – powtórzył pytanie chłopiec.
Blondyn uniósł obie brwi, słysząc bezczelny ton wypowiedzi chłopca.
– Draco, Draco Malfoy.
– Śmieszne imię. Draco to skrót od jakiegoś dłuższego?
– Nie.
– Cóż… Jestem Teddy, Teddy Lupin. To skrót od Ted.
Po tych słowach oczy Draco prawie wyszły z orbit.
– Teddy, kąpiel gotowa. Teddy Lupinie, mówiłam ci żebyś samodzielnie nie otwierał drzwi… Draco?
– Ten karzełek nie jest twój, prawda?
– Nie jestem karzełkiem! – wykrzyknął Teddy.
– Przepraszam. Miałem na myśli małego człowieczka – zażartował blondyn.
Chłopiec huknął i skrzyżował ręce na piersi. – No to ty jesteś po prostu… – urwał, nie wiedząc co powiedzieć.
– Kapryśnym olbrzymem? – zaoferowała Hermiona.
– Tak, kapryśnym olbrzymem!
– Naprawdę, Granger? – powiedział Draco sucho.
– Malfoy, to ty przekomarzasz się z małym dzieckiem. – Hermiona przewróciła oczami.
– Nie jestem już małym dzieckiem! – Teddy zgarbił się i odszedł obrażony. – Idę się kąpać – zapowiedział.
– Przepraszam kochanie, wiesz, że nie miałam tego na myśli. – Hermiona kucnęła żeby się z nim zrównać.
– Możesz dać mi buziaka i zapomnę o wszystkim. – Teddy uśmiechnął się uroczo.
Brwi Draco uniosły się wyżej. Hermiona mocno pocałowała chłopca w policzek. Kiedy to zrobiła, maluch nie mógł się powstrzymać i pokazał blondynowi język.
Szczęka mężczyzny otworzyła się szeroko.
Hermiona jednak tego nie zauważyła. – Teraz idź się wykąpać i dobrze się wyszoruj, młody człowieku.
– Wiem, wiem. – Teddy pomachał zanim szybko zniknął z pola widzenia.
Draco wyglądał na oszołomionego całą sytuacją. Wreszcie ocknął się i powiedział krótko: – Cóż, mały złośnik z niego.
– Nawet nie wiesz jak bardzo. – Westchnęła.
– On jest synem mojej kuzynki – Draco pół zapytał, pół stwierdził.
Hermiona przytaknęła.
– Wiesz, że poza mną i moją mamą, on jest moim jedynym żyjącym krewnym? I to jest pierwszy raz kiedy się z nim spotkałem. Smutne, prawda? – odparł ponurym tonem, siadając na kanapie.
Hermiona nie wiedziała co powiedzieć. – Draco… a co z twoim ojcem?
Spojrzał na nią ostrym spojrzeniem.
Zapytała zanim zorientowała się, że nie powinna oto pytać.
Szybko zakryła usta. – Przepraszam.
– Umarł dla mnie w dniu, kiedy zostawił mnie i moją matkę dla swojej kochanki – odpowiedział szybko.
Hermiona westchnęła. Nie wiedziała o tym.
Draco spojrzał jej prosto w oczy i splótł dłonie, opierając je na udach. – Najbardziej na świecie nienawidzę oszustów. Gardzę nimi. Mogę szczerze powiedzieć, że jestem dumny z siebie, bo nigdy nie zdradziłem kobiety, z którą byłem. Miałem ich wiele ale nigdy nie byłem niewierny wobec którejkolwiek z nich. – Zamknął oczy i oparł brodę na dłoniach.
Hermiona przełknęła gulę w gardle. Nic dziwnego, że chciał zemścić się na Sadie i Ronie. To nie dlatego, że się wstydził. To coś poważniejszego. Coś związanego z życiem w domu, albo z dzieciństwem.
– O Boże, Draco, tak mi przykro. – Zagryzła wargę, siadając obok niego. Założyła luźny kosmyk włosów za ucho.
– Pierwszy raz o jego romansie z inną kobietą dowiedziałem się, kiedy miałem dziesięć lat. To było lato przed wyjazdem do Hogwartu. Matka poszła na Pokątną kupić mi resztę rzeczy do szkoły, bo źle się czułem.
Hermiona wstrzymała oddech. Mogła niemal przewidzieć, co powie. Jednak nie chciała, żeby jej przypuszczenia były prawdą.
– Przyprowadził ją do Manor. Nie wiem jednak kiedy to zrobił. Usłyszałem hałas dobiegający z jadalni.
Znowu wstrzymała oddech.
– Nie musiałem nic mówić. Nie potrzebowałem tego. Widziałem to na własne oczy.
Hermiona spontanicznie objęła go ramionami i oparła podbródek na jego ramieniu. – O Boże, Draco, to okropne.
– Jestem ponad to, Granger. Wiem, że mój ojciec jest draniem. – Draco chciał się zaśmiać ale to nie pomogło.
Ułożyła głowę w zagłębieniu jego szyi. On zrobił to samo. Trwali tak jakiś czas. Słowa były zbędne. Wszystko co chcieli powiedzieć, wyrażał język ciała. Potrzebuję cię. Dbam o ciebie. Jestem tu dla ciebie.


Ron aportował się do swojego luksusowego mieszania ubrany w spocone i lepkie po treningu szaty do Quidditcha. Na jego twarzy błąkał się uśmiech. Ale mina mu zrzedła, kiedy rozejrzał się dookoła. Nie było nikogo, kto mógłby go powitać.
Ściany nieskazitelnie czyste w kolorze koralowca kontrastowały z brązowymi i skórzanymi kanapami, które niedawno kupili. Mieszkanie wyglądało wspaniale. Zaprojektowała je jedna z koleżanek Sadie. Ale czuł się jakby był w pokoju pokazowym, a nie w domu. Nawet nie chciał siedzieć na kanapie, bo bał się ją zniszczyć.
Nie było jasnoniebieskich ścian i spalonej czerwonej używanej kanapy z… ich mieszkania.
Ron zamknął oczy.
Ich mieszkanie. Wypełniał je zapach kawy, którą uwielbiała. Tamto mieszkanie pachniało zupełnie inaczej. Miał kogoś kogo kochał, kogoś kto wchodząc do domu witał go pocałunkiem i pytał jak minął dzień. To jest prawdziwy dom.
Hermiona była w domu.
Hermiona. Merlinie, nigdy nie zamierzał jej skrzywdzić. Naprawdę tego nie chciał, ale ich związek zaczął mu ciążyć. Wciąż ubierała się tak, jak za czasów Hogwartu i pracowała do późna w nocy. Nigdy nigdzie nie wychodzili z wyjątkiem meczów Quidditcha i jej bardzo nudnych biurowych spotkań. Nigdy nie robili nic spontanicznego i wszystko czego Hermiona chciała wieczorami to rozmowa… Czuł się jakby był w pułapce. Wiedział, że jeśli powie „Tak” będzie jej więźniem na zawsze.
Teraz, kiedy o tym myślał, czuł żal. Mógł żyć z nią szczęśliwie w ich domu. Mogli razem jeść obiady, rozmawiać i śmiać się. Tęsknił za tym jak ona go rozumiała i za jej uroczym uśmiechem, kiedy na niego patrzyła. Byliby szczęśliwi. A teraz ona jest cholernie piękna. Nawet zachwycająca. Dlaczego wcześniej nie mogła zakładać sukienek i wychodzić z nim tak jak teraz robi z tym cholernym Malfoyem? Wszystko w niej było ekscytujące, wystarczyła sama jej obecność w pomieszczeniu i wszystkie oczy były zwrócone na nią. Była inna ale nadal była sobą.
Najgorsze było to, że spośród wszystkich chłopaków na świecie wybrała Malfoya.
W pierwszej chwili pomyślał, że zerwą, kiedy to wszystko się skończy. Ona znowu do niego wróci. Zawsze była jego. Znowu będą razem, kiedy zakończy płomienny romans z Sadie. Ale wtedy ta cholerna fretka pojawiła się na horyzoncie. Teraz nie wiedział, co się wydarzy.
Przez ten cały czas pragnął tylko jej. Zrozumiał to dopiero wtedy, kiedy ją stracił.
Poczuł tępy ból w dołku.
Nie ma nic tak nieprzyjemnego, jak kobieta, której miłość nie została odwzajemniona.
Cóż, Ginny miała rację. Hermiona nie zrobiła mu tego, czego się obawiał ale zrobiła coś gorszego. Była z Malfoyem. Była tak piękna i tak zakochana. To było ponad jego siły. To najgorsza zemsta jakiej doświadczył w swoim życiu. Czuł się tak, jakby ktoś go sfaulował i porachował mu wszystkie kości. Wiedział, że Hermiona nie byłaby w stanie wymyśleć takiej intrygi.
Ale Draco Malfoy z pewnością tak.


– Nie będziecie całować się tak jak mamusia i tatuś, prawda?
Oboje spojrzeli w górę i zobaczyli Teddy’ego, stojącego obok nich, ubranego w szlafrok z obrzydzeniem na twarzy.
– Cóż, już nie – powiedział Draco.
– Dobrze. Teraz cię pamiętam. – Chłopiec usiadł między nimi.
Draco wymienił spojrzenia z Hermioną. – Naprawdę?
Teddy skinął głową. – Pamiętam cię ze zdjęcia z ciocią Mionką. Wujek Ron był naprawdę wściekły, kiedy dowiedział się, że to wy oboje, a pozostali parskali sokiem z dyni. To było obrzydliwe. – Zmarszczył brwi, przypominając sobie brunch, po czym zapytał: – Ożenisz się z ciocią Mionką?
To pytanie zaskoczyło obojga. – Cóż. Um. – Draco spojrzał na Hermionę.
– Proszę, powiedz mi, że założyłeś jakieś ubrania pod szlafrok. – Hermiona nagle zmieniła temat.
Teddy usiadł głębiej na kanapie i pokręcił przecząco głową.
– Kochanie, gdzie są twoje ubrania, które ci naszykowałam?
– Krzywołap na nich śpi. Nie mogłem go ruszyć. Jest zbyt ciężki!
Hermiona zamrugała. Blondyn, kiedy to usłyszał, nie mógł się powstrzymać od śmiechu. Śmiał się tak bardzo, że omal nie spadł z kanapy. Teddy i Hermiona spojrzeli na niego. Draco uspokoił się, kiedy wrócili do pokoju i chłopiec był ubrany w piżamę.
– Już ci lepiej? – zapytała Hermiona rozbawiona spektaklem jaki zrobił Draco.
– Bardzo.
Panna Granger uśmiechnęła się do niego i pokręciła głową.
– Hermiono.
– Tak, Draco?
– Masz jakieś plany na jutro?
Spojrzała na niego, ale miał kamienną twarz i nic nie mogła z niej wyczytać.
– Cóż, mam opiekować się Teddym.
– A oprócz tego macie jakieś plany?
– Nie sądzę, a dlaczego pytasz?
– Zapraszam cię na obiad ze mną i z moją mamą. Możesz zabrać Teddy’ego. Byłoby wspaniale, gdybyś się zgodziła.
– Co?!


W końcu Hermiona się zgodziła. W sumie to Teddy zgodził się za nią. Jego oczy zaświeciły się na wzmiankę o soku, ciastkach i kanapkach. Nawet lodach. Tak bardzo tego chciał. Wszystkich wymienionych oczywiście.


Draco wrócił do domu i usiadł w swoim ukochanym fotelu. Zamknął oczy i wziął głęboki oddech.
Merlinie, Granger jest stworzona do bycia matką. Sposób w jaki zajmowała się tym łajdakiem, Teddym. Zatkało go. Byłaby idealną matką. Nigdy nie myślał o założeniu rodziny. Czuł się tak, jakby był na to za młody i za bardzo zajęty. Ale kiedy zobaczył jak Hermiona opiekuje się małym… Merlinie, zaczął wyobrażać sobie jakby wyglądał mały Teddy w krótkich blond włosach i brązowych oczach Hermiony. Albo dziewczynka z niesfornymi włosami, wielkim uśmiechem na twarzy i ogromną inteligencją. To bardzo zły znak. Wyobrażał sobie Hermionę Granger jako matkę jego dzieci! Sama myśl o tym powinna być zakazana, za bardzo się zaangażował.
Zamknął oczy, położył ręce na czole. Jak długo może używać zemsty jako pretekst?
Niech to diabli, on się w niej zakochał. Znowu. Bardziej niż wtedy.
Teraz wiedział jak to jest mieć ją w ramionach i całować z prawdziwą pasją. Mogli rozmawiać i spędzać razem czas, bez konieczności ukrywania się. Będąc z nią był szczęśliwszy niż dotychczas. Co więc zrobi, kiedy to się skończy?
_____________

Witajcie :) W ten niedzielny wieczór publikuję 13 rozdział. Jak wrażenia po pierwszym spotkaniu Draco z Teddym? Maluch jest taki słodki, że aż chciałoby się go zjeść :D W kolejnym rozdziale Teddy spotka się z Narcyzą. Powiem tylko tyle, że obiad w towarzystwie małego będzie dość hmm oryginalny :D 
Możliwe, że niedługo opublikuję 14 rozdział, bo właśnie trwa jego tłumaczenie, a w między czasie będę pisać czwarty rozdział Muzycznej misji :) Więc nie będziecie musieli na niego długo czekać. Przy okazji zapraszam na końcowe rozdziały Ciemności i Światła i proszę o komentarze, bo ostatnio jest ich tam bardzo mało :(
To chyba tyle. Komentujcie i oceniajcie. Miłego tygodnia :) Enjoy!

42 komentarze:

  1. Rozdział cudowny jak całe opowiadanie :) Przekomarzanie Draco z Teddy'm...ah :) cieszę się, że w końcu Ron zrozumiał co tak na prawdę stracił...szkoda, że dopiero jak stracił to zrozumiał...:( Nie mogę się doczekać obiadu u Malfoy'ów...pewnie będzie zabawnie :) Draco się zakochał ...cudownie ! Oczywiście czekam na nexta i pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję fajnie, że się podobało :) Oj Draco z Teddym jeszcze nie raz będzie się przekomarzał :D Ron ma niezły refleks... szkoda tylko, że za późno ;)
      Oj będzie będzie :)
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Hej :) Ja już mogę Wam powiedzieć. Oczywiście poprosi ją, by została z nim na zawsze i była matką jego dzieci! To jest dziecinnie proste :D Rozdział cudny. Przemyślenia Rona bardzo mi się spodobały. Wie co stracił, a to jest najważniejsze.
    Pozdrawiam i czekam na ciąg dalszy, Arabella.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe to takie oczywiste *.* No ale oczywiście jeszcze zaprzecza, że tak będzie :) Ron wreszcie myśli tak jak dawniej ;)
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Czekałam i czekałam na ten rozdział. Czułam jak by minęly dwa lata :) Rzeczywiście zgadzam się z Draco i myslę, że byłaby idealną matką ( może nawet jego dzieci :D) Czekam na kolejny i życzę bardzo duuuuużo czasu, bo przecież musisz go mieć, żeby tłumaczyç dalej c:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minęły dopiero trzy dni od publikacji 12 rozdziału :D Ale rozumiem, że nie mogłaś się doczekać ;) Hermiona uwielbia dzieci i zapewne ich wspólne dzieci byłyby wyjątkowe :)
      Dziękuję oj tak czas się przyda, bo ostatnio z nim krucho
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Draco jest przeklętym dupiem. Ugh... "Jestem Malfoy, a Malfoy'owie zawsz dostają to, czego chcą". Ale dlaczego *za przeproszeniem* do cholery jasnej nie potrafią działać? Ja rozumiem, że łatwiej zamienić czyny w słowa niż słowa w czyny, ale HELOOOŁ! To XXI wiek Miziołki - czas zacząć działać. Ona go kocha, on ją kocha - niech powiedzą to sobie no.. Czy to już połowa? Chyba tak... Przed nami "wielki powrót" Rona, udana kolacja z Cyzią, zacieśnianie więzów rodzinnych *mały Teddy* oraz jakaś brudna akcja, która zaprzepaści szanse naszych bohaterów na szczęśliwy związek. Moje Wewnętrzne Oko w jakże dyskretny sposób przekazuje mi, iż gdzieś pod koniec spotkamy się wielką kłótnią, erupcją emocji i wielkim jaskraworóżowym *w przenośni* napisem "I love U!".
    Teraz przejdźmy do treści. Nigdy nie przepadałam za Roną - zwykle kreują go na tego złego, ale przeszkadza mi to... Wolałabym, żeby był cichy i na boku, ale Rowling stworzyła go wielkim zazdrośnikiem z kompleksem w postaci swojego *byłego, obecnie przecież jest bogaty* majątku. Wracając, wielki z niego cham i prostak. To podchodzi do kategorii wykorzystywania... Draco mój słodziutki... >.< Uwielbiam jego konfrontację z dziećmi w każdym fafiku. Właśnie zdałam sobie sprawę, że brakuje mi tu kogoś w stylu Matthew'a Daddario *.* W sensie... Cudowny i nieśmiały przyjaciel, ale tylko przyjaciel - jedna i duga strona o tym wie... Tak dla Hermionki.. Ale uznajmy, że nim jest Potter :P
    Ja jestem obecnie chorowita, a rodział ten czułam w kościach. Jako FanGirl, pewnie znacie to uczucie... Budzisz się o 5rano z gorączką. Bierzesz tabletkę, ale nie możesz zasnąć. W końcu decydujesz się odpalić lapka. Włączasz serial, a z transu wychodzisz o 14. Zdajesz sobie sprawę, że dalej udajesz, iż śpisz i leżysz pod kołdrą w piżamie, a zaraz przyjedzie rodzina *której nie mam, bo to znajomi* na obiadek. A łeb dalej Ci nawala.. A spocony laptopik dalej jest włączony.. Obecnie działa już prawie 16h.. Mój dzisiejszy dzień to poranni Nocni Łowcy *pierwsze odcinki takie sobie, później wyłączasz przycisk z tyłu głowy i udajesz, że nigdy nie czytałaś książki, więc serial wydaje się być w porządku* i popołudniowe *do teraz* fafiki.
    Pozdrawiam serdecznie, życze czasu i chęci na tłumaczenie,
    KH.
    PS Tłumaczysz tylko Dramione? Bo wiesz.. Jest jedno takie super Sevmione, ale dostępne tylko po angielsku, a u mnie z nim słabo.. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba najdłuższy komentarz pod tym opowiadaniem *.* Szacun :D Cóż Malfoy zazwyczaj uważa, że wszystko mu się należy ale chyba się pogubił i nie wie czego chce. Tzn wie, że chce Hermionę, ale boi się do tego przyznać.
      Ron też nie jest moim ulubionym bohaterem no ale w tym opowiadaniu nawet nie jest taki irytujący. Dobrze, że wreszcie zrozumiał swój błąd. Tyle że jeszcze będzie próbował namieszać między naszym dramione :( Końcówki jeszcze nie czytałam ale Twoja wersja bardzo mi się podoba :D
      Życzę zdrowia! i pozdrawiam :)
      PS. Niestety nie lubię sevmione i nie tłumaczę takich opowiadań

      Usuń
    2. Mam dar przepowiadania. To po prostu niemożliwe, żeby wszystko poszło jak z płatka. A Draco... Nie lubię kiedy jest taki zdecydowany... Tak się dzieje ze względu na to, iż jestem tym typem. W rozmowie ze mną to krótko, zwięźle i na temat. Nie cierpię guzdrania się i takiego "chcę, ale nie wiem co mam robić".. W każdym razie - Malfoy to Malfoy, więc on może sobie na to pozwolić. A ja..? Nie lubię ograniczeń. Moje teksty czy wypracowania zawsze są w ch*j długie, za przeproszeniem. Po prostu... Lubię mieć głos, lubię móc wyrazić swoje zdanie. Lubię też ciastka, ale nie odchodźmy od tematu. Cóż, baj baj C:

      Usuń
    3. Zobaczymy czy Twoja przepowiednia się sprawdzi :D ja też lubię jak ktoś mówi krótko i na temat :)

      Usuń
  5. Kocham, Kocham, Kocham
    Twoje opowiadanie jest cudowne i czekam na każdy rozdział z utęsknieniem. Mam nadzieję, że cały czas będzie tak pisane jak teraz.
    Przemiana MIony, miłość w powietrzu i słodki dzieciak.

    To jest to
    czekam na dalej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Oczywiście będę dodawać rozdziały regularnie ;)
      Pozdrawiam i dziękuję za komentarz ;)

      Usuń
  6. No jak to co? Po prostu niech tego nie kończy :P Draco powie, ze ją kocha ale tak naprawdę i już! Przecież ona go tez choć jeszcze tego do końca nie wie :D
    Czekam na następny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I będzie happy end? Chyba każdy z nas by tego chciał *.*
      Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Wspaniała notka, bardzo mi się spodobała!
    Najbardziej ze wszystkim momentów uwielbiam ten fragment:
    "– Możesz dać mi buziaka i zapomnę o wszystkim. – Teddy uśmiechnął się uroczo.
    Brwi Draco uniosły się wyżej. Hermiona mocno pocałowała chłopca w policzek. Kiedy to zrobiła, maluch nie mógł się powstrzymać i pokazał blondynowi język.
    Szczęka mężczyzny otworzyła się szeroko."
    To było genialne. xD Z tego Teddy'ego jest mały diabełek. :D
    Postawa Rona jest dość... intrygująca. Mam wrażenie, że będzie chciał w jakiś sposób wrócić o Hermiony. Czyżby krył się za tym jakiś spisek...? Kto wie, kto wie...
    Nie mogę doczekać się następnego rozdziału. :) Jeszcze jak twierdzisz, że obiad u Narcyzy będzie oryginalny. :D
    Pozdrawiam i życzę wiele inspiracji!
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Teddy to niezły kombinator ;) Ten fragment tego dowodzi :D Ron jeszcze nie raz da o sobie znać i będzie próbował rozdzielić nasze dramione. Czy mu się uda, dowiemy się za jakiś czas :)
      Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Nie zdążyłam nawet skomentować ostatniego rozdziału, a tu już następny :) Ale jestem zadowolona! I to dzień przed egzaminami... Miałam iść spać, ale jeszcze musiałam to przeczytać.
    Jak zwykle bardzo mi się podobała postawa Draco. W tym opowiadaniu jest taki super <3 Awww... I mały Teddy <3 Jedyną postacią, której nie mogę znieść jest Ron. Mam nadzieję, że nie zrobi nic głupiego.
    Oczywiście gorąco pozdrawiam i życzę dużo motywacji do przetłumaczenie kolejnego rozdziału ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że Ci się podoba :) Draco jest po prostu idealny *.*
      Teddy jeszcze nie raz pokaże swoje urocze oblicze :D
      Ron oczywiście coś kombinuje ale co okaże się niebawem :)
      Dziękuje i życzę powodzenia na egzaminach! Pozdrawiam

      Usuń
  9. Czemu Ja tak późno zobaczyłam rozdział? No, ale zobaczyłam, a to się liczy.
    Teddy! *0* Mega! Słodziak! Mały szkrab! A jaki wygadany! XD No normalnie, aż serce Mi się rozczuliło. *-*
    Draco zakochany w cioci Mionce? Wow. Tegóż, to Ja się nie spodziewałam. Ale to też takie urocze. •°¥°•
    Pozostaje Mi tylko życzyć Ci weny oraz czasu na przetłumaczenie następnego rozdziału.
    Pozdrawiam^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teddy chyba skradł serca wszystkich :) Tak tak Draco się zakochał *.*
      Dziękuję i również pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Zacznę od tego, że prawie zapowietrzyłam się, jak przeczytałam końcówkę. Bo co to znaczy ,,kiedy to się skończy"? Salzarze, co on zamierza?! Btw, jego rozmyślania w tyn opowiadaniu są tak idealne, że zawsze brakuje mi tchu *.*
    Bardziej od początku: czuję, że każdy rozdział z Teddym będzie mnie bawił. Dzieciak jest przedni, lubię go jeszcze bardziej za to, że był katalizatorem słodkich przemyśleń Draco :D
    Dobrze tak Ronowi! Niech wie, co stracił!
    No i nie mogę doczekać się obiadu u Narcyzy ;)
    Gorąco pozdrawiam i życzę duuuużo weny! Johanna Malfoy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś zapewne skończą tą intrygę i wtedy zapewne będzie happy end :) Teddy jest słodkim dzieciakiem i jeszcze nie raz nas zaskoczy ;)
      Dziękuję i również pozdrawiam :)

      Usuń
  11. W końcu zebrałam się do tego, any nadrobić całą tę historię i muszę Ci przyznać, że jestem szczerze zaskoczona!
    Nie spodziewałam się tego, że ten tekst będzie tak cholernie dobry.
    Podoba mi się taka wersja Hermiony. Jej zachowanie, charakter są po prostu idealne!
    A Draco...Brak mi słów.
    Nie wiem co więcej posiedzieć, więc na tym skończę.
    Z utęsknieniem czekam na kolejny rozdział!
    Pozdrawiam, Andromeda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że znalazłaś czas i przeczytałaś :) miło, że się podoba :D
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  12. O rannnnny.....
    Znalazłam Cię dopiero dzisiaj( a właściwie wczoraj,biorąc pod uwagę godzinę) i zakochałam się w tej historii.
    Jest niesamowita!!!!! Uwielbiam takiego Smoka i Mionkę, Diabeł,Harry i Ginny- super. Luna - wyjątkowaa Teddy poprostu wymiata!
    Merlina błagam o duuuuuużo wolnego czasu dla Ciebie na tłumaczenia,bo ja już czekam na kolejny.
    Kawał dobrej roboty.
    Pozdrawiam :*) Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam nową czytelniczkę :)
      Fajnie, że historia Ci się podoba a szczególnie bohaterowie ;)
      Dziękuję i również pozdrawiam :)

      Usuń
  13. Nie chcę! Nie, nie, nie! Żeby tylko Ron nie kombinował jak zdobyć Mionę. Nie! Teddy jest taki uroczy, że uhu :D
    Nie mogę się doczekać Narcyzy i Teddy'ego z panią Black!
    Szybko tłumacz!
    Pozdrawiam,

    PomyLuna ;*

    maddieravenclaw.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze że ja też bym tego nie chciała ale zapewne rudy tak szybko nie odpuści skoro zrozumiał co stracił...
      Teddy chyba zauroczył wszystkich :D
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  14. Moja Droga Autorko....(Tłumaczko)
    Zlituj się nad nową czytelniczką i napisz kiedy mogę spodziewac się nexta.....
    Wiem że masz deficyt czasowy,ale ja jak głupia sprawdzam co 15 minut bo może......
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 14 rozdział pojawi się w środę albo w czwartek :)

      Usuń
  15. Jeśli w nastepnych rozdziałach jest jeszcze więcej sytuacyjek z Teddym to nie wyrobię ze śmiechu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie może dasz radę :D chociaż to dopiero początek akcji z udziałem Teddy'ego ;)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  16. No nareszcie się przyznał do swoich uczuc! Yeah! :D Teraz to już będzie z górki... Biorąc pod uwagę fakt że Hermiona raczej nadal traktuje to jako grę to może być ciekawie :D
    Nie byłabym sobą gdybym nie skomentowała zachowania Rona! W końcu zrozumiał co stracił! Teraz to już raczej za późno. Chociaż jeśli Rudy zacznie o nią walczyć, ro może być ciekawie :D
    Pozdrawiam serdecznie, Iva Nerda
    kiedyjestesprzymniedramione.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak wreszcie wie, że ją kocha *.* teraz zapewne dopiero będzie się działo ;)
      Ron jest nieobliczalnym człowiekiem, więc może jeszcze trochę namieszać. No ale zobaczymy jak będzie :)
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  17. Draco już kiedyś kochał Hermionę? Kiedy i jak do tego doszło?
    Teddy jest uroczym dzieckiem i myślę, że podbije serce Narcyzy. ^^
    A Ron niech spada - miał swoją szansę i ją stracił.
    Ile rozdziałów pozostało przed nami?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie był w niej zakochany kiedy wrócili do Hogwartu po wojnie :) Teddy na pewno zauroczy wszystkich ;)
      Zostało 14 rozdziałów i epilog
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  18. To jest... niesamowite, urocze! Teddy taki słodziutki :3. Hermiona ma doskonałą rękę do dzieci :3. Ron... brak słów, musiał stracić, żeby docenić, żenujące. Hermiona o wiele bardziej pasuje do Malfoya i to z nim jest o wiele szczęśliwsza, oby im się ułożyło, należy się solidny happy end :D.
    Pozdrawiam, Eleonora.
    corkimerlina-dramione.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję fajnie, że się podoba :)
      Również pozdrawiam ;)

      Usuń
  19. Przepraszam, że dopiero teraz komentuję, ale niestety tak jakoś wyszło. Rozdział jest cudowny. Kocham charakter małego Teda i takie dziecaki są potrzebne w fanfictions! Nie ma nic bardziej śmiesznego niż pyskaty bachorek haha
    Uwielbiam Dracona. Czyżby pan Jestem Najlepszy się zakochał w zwykłej-niezwykłej kujonce? Armagedon! Nie mogę doczekać jak to się rozwinie.
    Trzeba też dodać, że tłumaczysz baaardzo dobrze, wręcz perfekcyjnie. Ma się wrażenie, jakby to opowiadanie było oryginalnie po polsku. To jest idealne. Wielki aplauz dla ciebie.
    Uwielbiam tego bloga!
    Buziaki,
    Blanca ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że jesteś :)
      Teddy jest wspaniałym dzieciakiem i takim promyczkiem słońca *.*
      Tak Draco się zakochał i to bardzo ;)
      Dziękuję staram się żeby było idealnie :)
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  20. Teddy jest faktycznie bardzo słodki, już sobie wyobrażam jaki będzie obiad w jego towarzystwie. Ciesze sie,ze Draco w koncu sobie uświadomił ze jest zakochany w Hermionie. Rozdział cudny, jak zywkle mi sie podoba. Lece czytać kolejny rozdział.
    Pozdrawiam,
    Luna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teddy jeszcze nie raz nas rozczuli :) Draco wreszcie to zrozumiał :D
      Dziękuję i również pozdrawiam :)

      Usuń

Mia Land of Grafic